Tweety na temat @pzworgpl

Logowanie

0

Komunikaty

ODCINEK NO-KILL na rzece Wisznia w miejscowości Nienowice

Komunikaty | 2020-10-30 | Publikujący: Okręg PZW w Przemyślu

 

ODCINEK NO-KILL

na rzece Wisznia w miejscowości Nienowice

 

Na odcinku NO-KILL obowiązuje zakazem zabierania wszystkich gatunków ryb złowionych oraz przetrzymywania ich w siatkach w okresie od 1 listopada do końca lutego każdego roku od zapory w Nienowicach ( łącznie z kanałem Bucowskim na odcinku 50 m od ujścia do Wiszni) do pierwszego zakrętu na rzece Wisznia (około 500 m) zgodnie z oznakowaniem terenu. Wędkarz, który złowił i zabrał wcześniej rybę na innym odcinku, bądź na innym łowisku, nie może wejść na odcinek NO-KILL, ani przechowywać ryb w innych miejscach (np. w aucie, plecaku itp.)

 

Uchwała ZO PZW w Przemyślu

NR 216/2020 z dnia 01.10.2020r.

Poleć znajomemu

Zdjęcia

Dodaj komentarz

Informacja
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.

Komentarze

Komentarze (8)

  • bunial Data dodania: 22 dni temu Oceń: -23 + / -

    Rozwiń
  • trzezwomyslacy Data dodania: 24 dni temu Oceń: 30 + / -

    Witam Panie Bunial

    Pozwoli Pan,że odpowiem pytaniem,pytaniami na Pańskie pytanie.

    Skoro okręg PZW Przemyśl ma podpisane porozumienie z PZW Krosno to skąd takie rozbieżności w regulaminie i zasadach połowy ryb w obu okręgach ?

    I tak weźmy np. limity dzienne połowu ryb(ryby,które można zabierać)

    1.Kleń,w Krośnieńskiem 10szt/dzień w Przemyskiem 5szt/dzień.
    2.Leszcz, w Krośnieńskiem 10szt/dzień w Przemyskiem 5szt/dzień.
    3.Brzana, w Krośnieńskiem 3szt/dzień w Przemyskiem 2szt/dzień.
    4.Boleń, w Krośnieńskiem 3szt/dzień w Przemyskiem 2szt/dzień.

    Znalazło by się jeszcze kilka rażących różnic między jednym a drugim okręgiem...

    I najważniejsze: w Krośnieńskiem nie ma i nie będzie nawet w przyszłym roku żadnych,bezsensownych GÓRNYCH WYMIARÓW ochronnych ryb Panie Bunial.

    Nie sądzi Pan chyba,że jeden z najlepszych gospodarzy wód w Polsce, PZW Okręg Krosno działa źle lub wbrew wędkarzom ?
    Górne wymiary w/g mojej ,choć nie tylko mojej,oceny mają uzasadnienie na wodach zamkniętych tj.żwirownie,stawy,glinianki ,które to mogą stanowić swego rodzaju matecznik,enklawę okazów połączone z całkowitym zakazem zabierania ryb czyli no-kill.
    Przykład,który przytoczył wcześniej Oszołom z odcinkiem no kill na łososiowate w okolicach Dynowa jest nietrafiony i pozbawiony sensu. Pierwsza większa woda,wysoki poziom temperatury w Sanie w miesiącach letnich czy ścieki z pobliskich żwirowni skutecznie ''usuną''łososiowate z w/w odcinka. Na pewno znajdzie się i grupka nieetycznych wędkarzy,która też przyczyni się do zubożenia tegoż łowiska.
    Dla odmiany łowisko specjalne ryb łososiowatych i lipieni czyli popularny OS w Zwierzyniu rządzi się innymi,swoimi prawami. Tak w telegraficznym skrócie: stała,niska termika wody plus brak w zasadzie jakichkolwiek ścieków.

    Jeszcze raz się powtórzę,wylewacie dziecko z kąpielą. Zastanówcie się dokąd zmierzacie swoją nieprzemyślaną polityką,która bardzo przypomina obecne,chaotyczne działania rządu RP.

    Pozdrawiam serdecznie K.S.

  • bunial Data dodania: 24 dni temu Oceń: -4 + / -

    Rozwiń
  • oszolom Data dodania: 25 dni temu Oceń: -33 + / -

    Rozwiń
  • trzezwomyslacy Data dodania: 25 dni temu Oceń: 37 + / -

    Oszołomie z Dynowa

    1. No kill na wodach zamkniętych-jak najbardziej tak. Na wodach otwartych-jak najbardziej nie.
    2.To samo z górnymi wymiarami ochronnymi-na wodach zamkniętych tak,na otwartych-nie.
    3. Pstrągi tęczowe (wątpliwe czy legalnie wpuszczone) wrócą ? Chyba nie jesteś takim idiotą aby w to wierzyć. Pstrągi tęczowe spłynęły wraz z powodzią (zapewne są w Bałtyku) i nigdy do Sanu nie powrócą-taką mają naturę.
    4.Nie neguję postaw społecznych,którym na sercu leży dobro innych wędkarzy ale neguję wszelkie przejawy irracjonalnych działań i pomysłów przeczących zdrowemu rozsądkowi.

    Pozdrawiam serdecznie K.S.

  • oszolom Data dodania: 25 dni temu Oceń: -40 + / -

    Rozwiń
  • bunial Data dodania: 1 miesiąc temu Oceń: -45 + / -

    Rozwiń
  • trzezwomyslacy Data dodania: 1 miesiąc temu Oceń: 50 + / -

    Od robienia tzw. no killów ryb nie przybędzie. Górne wymiary na wodach otwartych to nieporozumienie. Bierzecie przykład z Zamościa,który nie posiada prawie w ogóle wód oprócz Nielisza i Wieprza(dosyć upraszczam). Dokąd zmierzacie ? Zastanówcie się młodzi gniewni czy nie wylewacie dziecka z kąpielą i odpowiedzcie sobie na pytanie dlaczego ludzie coraz częściej odchodzą z PZW bądź przenoszą się do innych okręgów lub opłacają tzw. komercję ? Doskonały przykład z Dynowa,gdzie prezes (oby więcej takich ludzi)skutecznie przeciwstawił się garstce opętanych oszołomów,którym pstrągi odpłynęły w siną dal wraz z powodzią... No cóż można i tak. Kiedyś na wschodzie próbowali zmienić bieg rzeki-wszyscy dobrze wiemy jak to się skończyło. Dopóki nie weźmiecie się za dobrze zorganizowany odstrzał kormoranów,dopóki nie uporacie się z zanieczyszczeniami,które żwirownie powyżej miasta Dynów puszczają wprost do Sanu dopóty sytuacja się nie polepszy,niestety. No kille i inne podobne to tylko pudrowanie właściwego problemu. Samochód dla społecznej straży ? - niedługo to nie będzie kogo sprawdzać a prawdziwi kłusole i tak sobie z nic nie robią z garstki partyzantów,których działania są wątpliwie zgodne z prawem. Owszem,dowalenie mandatu za brak wpisu czy zapomnienie karty wędkarskiej jest jak najbardziej chwalebne ;-) ale nie zmienia istoty problemu. Opamiętajcie się póki nie będzie za późno.